• Wpisów:8
  • Średnio co: 190 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:52
  • Licznik odwiedzin:2 158 / 1716 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

...

Rozdział dopiero się pisze, ale usuwam ten blog i przenoszę się może na inny, bo nie mam zbyt wielu komci.
 

 

...

Dawno nie było wpisu i z góry przepraszam. Mam strasznie dużo obowiązków i po prostu nie mam czasu przez co jest mi cholernie przykro. Ten wpis to też nie będzie jeszcze opowiadanie, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie, bo jak nie to dupa blada Dziś parę zdjęć na humorek i zdołowanie

__________________________________________________




 

 
Długo rozmyślałam nad tym co powiedziała mi ciocia i nie mogłam w to uwierzyć. Kama była jedyną osobą, której tak mogłam zaufać. Czy naprawdę potrafiła by mnie tak skrzywdzić, przecież znamy się już od przedszkola. Jedyne co teraz mogłam zrobić to zadzwonić do niej, więc tak zrobiłam. Zabrałam mój telefon i zadzwoniłam. A rozmowa jeszcze bardziej mnie przytłoczyła. Po czwartym sygnale odebrała, a ja powiedziałam zachrypłym głosem:
- Cześć Kama!!! Gdzie jesteś, żyjesz??
- No hej- powiedziała bez entuzjazmu, a potem zaczęła się śmiać
Okazało się, że jest u Kariny, a ona opowiada jej dowcipy. Już chciałam się rozłączyć, ale ona Kama powiedziała:
- Wiesz co, przeszkadzasz mi. Wiem, że pewnie dzwonisz, bo nie byłam u ciebie w szpitalu, ale to nie jest mój obowiązek. Nie interesuje mnie twoje zdrowie... Teraz. Gdy ty teraz odpoczywasz w klinice, ja jestem u Kariny. Ona po twoim wypadku mnie zaprosiła do swojego domu i tam zaprzyjaźniłyśmy się. W szkole była tylko koleżanką, ale teraz jest kimś ważniejszym od ciebie. Jest świetną osobą i chcę, by była przyjaciółką, a ponieważ ona cię nienawidzi ty odpadasz. Oczywiście mój tata będzie dalej twoim menadżerem, bo dalej sądzę, że masz talent, ale to koniec!!!

Ostatnie słowo podkreśliła tak mocno, że jeszcze bardziej mnie to zabolało. Rozpłakałam się i nie chciałam żyć. To jest straszne uczucie, gdy traci się ukochaną osobę. A ja dalej nie wiem co robić, co myśleć i co czuć.
 

 

!!!

Postaram się jeszcze dziś dodać nowy rozdział, ale znalazłam kilka rzeczy w necie no i wam je pokaże. Bardzo się cieszę, że tak licznie odwiedzacie mój blog i w zamian za to ja odwdzięczę się komentarzami u was.
 

 
Sorki, że długo nie pisałam, ale nie miałam czasu.
==================================================
To był sabotaż!!! W czasie trwania mojego koncertu spadła cała scenografia. Przygniotła mnie i mojego gitarzystę. Po tym wszystkim zemdlałam i spadłam ze sceny. Dalszych wydarzeń nie pamiętam, bo ocknęłam się dopiero w szpitalu i trochę się zdziwiłam, bo nikogo przy mnie nie było. Nawet mojej przyjaciółki Kamy. I w tym czasie usłyszałam pukanie do drzwi. Była to moja ciocia. No i jak zawsze zadawała dużo, zupełnie niepotrzebnych pytań typu: Jak się czujesz??? Przecież chyba leże w szpitalu, a to znaczy, że nie jest zbyt dobrze. Po swoich wywodach powiedziała jedno zdanie, po którym nie mogłam się otrząsnąć.
-" Wiem, że ciebie to zaboli, ale muszę ci powiedzieć. Po twoim wypadku Kama po prostu, najzwyczajniej w świecie poszła do Kariny. Nie zapytała jak się czujesz, czy w ogóle żyjesz."
Gdy to mówiła czułam jak kapie mi łza po policzku. Czy to koniec przyjaźni??
==================================================
Sorki, że taki krótki, ale nie lubię rozwlekać wszystkiego
 

 
Mieszkam z ciocią, lecz czuję wielką pustkę po stracie rodziców. U niej w domu nie ma rodzinnej atmosfery przez co jest mi tu źle. Wprawdzie jest jedyną bliską mi osobą z rodzinnych, bo tylko ona po tej tragedii powiedziała, że się mną zaopiekuje, ale jakoś jej nie lubię. Jest osobą z dystansem do wszystkich i niemiłą postawą. W tym chyba kryje się jakaś tajemnica, bo niby gdzie jest moja babcia?? Przecież to ona powinna się mną zainteresować. Ale staram się do tego tematu nie powracać. Mam jeszcze przyjaciółkę Kamę. Zawsze mnie wspiera i po prostu jest przy mnie. Nigdy się na niej nie zawiodłam i zawsze mogę na nią liczyć. Niestety jest straszną materialistką i można ją przekupić za jakieś głupie buty, których ma sterty. Wytłumaczenie tego- tata jej to bogaty menadżer gwiazd wraz ze mną. Nie wspominałam o tym, ale jestem dość znaną piosenkarką i właśnie się szykuję, a oto mój zestawik i fryzurka:



Trzymajcie kciuki!!!
 

 
Natalia (Nati)- lat 16, dziewczyna kochająca muzykę. Grająca na fortepianie, gitarze i trąbce. Mieszka razem z ciocią, bo jej rodzice zmarli w wypadku samochodowym. Po tej tragedii oddała się muzyce i daje pierwsze koncerty.


Kama- lat 16, jej wierna przyjaciółka, a także fanka. Dziewczyna z bardzo bogatej rodziny.


Karina- lat 16, dziewczyna o wrednym charakterze, podła i niemiła. Chce, aby każdy cierpiał, tak jak ona po stracie rodziców.


Kamil- lat 17, chłopak Kariny, całkiem spoko z totalnym fiołem na punkcie Kamy, ale w związku z Kariną

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten blog będzie przeznaczony moim opowiadaniom Postaram się jutro, albo dziś dodać bohaterów i mam nadzieje, że spodobają wam się i będziecie czytać.